To miał być wpis na Walentynki. Czekolada i śliwka idealnie wkomponowują się w romantyczny wieczór we dwoje. Ale walentynki przeleciały u mnie niepostrzeżenie. Tak to jest, że kiedy człowiek nie chce ich świętować  to rzuca parę nieprzyjemnych epitetów w kierunku amerykańskiej tradycji i udaje, że co jak co, ale on/ona nie da się złapać w sidła tego kiczu plastikowych serduszek. Trochę na siłę, trochę z dumą,trochę ze łzami w oczach.

Dodatkowo, nie wiem jakie „złe” siły zaciągnęły mnie znowu na Uniwersytet i jedną nogą stoję w książkach, drugą w mailach, a „trzecią” w klockach. Ale łatwo się nie poddam. Uczę się wychodzić poza „własną strefę komfortu” i choć łatwo nie jest… staram się za pomocą pilatesowo-joginowych pozycji poczuć energię i złagodzić stres, nagminnie skręcający mój żołądek.
Pokochałam ostatnio mój nowy wymysł : pannę cottę z suszoną śliwką, podaną z cynamonowymi wiśniami od dziadków.
Potrafi bardzo wciągnąć ! Spróbujcie sami 🙂

deser

Czekoladowa panna cotta z suszoną śliwką, whisky i wiśniami

Składniki

  • 300ml śmietanki kremówki
  • 100 ml mleka
  • 3 łyżki cukru (można zastąpić ksylitolem) -ilość wedle uznania, możemy spróbować podczas przygotowywania
  • 2 łyżki ulubionej whisky lub rumu (opcjonalnie)
  • 1,5 łyżeczki żelatyny + 2 łyżki zimnej wody
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady (100g)
  • suszone śliwki (ilość wedle uznnania, ja używam ok. 100g )
  • wiśnie w syropie ( najlepiej takie trzymane z laską cynamonu:) )

Suszone śliwki siekamy. Żelatynę rozpuszczamy w dwóch łyżkach zimnej wody i pozostawiamy aż spęcznieje
Śmietanę, mleko wraz z cukrem przelewamy do rondelka i zagotowujemy.
Zdejmujemy z ognia i dodajemy posiekaną czekoladę i whisky/rum. Mieszamy, aż czekolada się rozpuści. Dorzucamy posiekane śliwki..dodajemy żelatynę i dokładnie mieszamy. Masę przelewamy do silikonowych foremek/kokilek/pucharków lub słoiczków. Czekamy, aż ostygnie i wkładamy do lodówki na min.3h.
Na wierzch układamy wiśnie i polewamy sosem.

Udostępnij przepis!

2 Responses to

Zostaw Odpowiedź